Witam!!
Mówiłam, że może mnie nie być długo... tak już mam...
Tak jak pisałam w poprzednim poście.... szykują się zmiany... i część z nich nastąpiła...
Zerwałam z chłopakiem... I to chyba najważniejsza zmiana... Już kiedy się obcięłam, wiedziałam, że szykuje się dużo zmian...
Chcę jeszcze coś ze sobą zrobić... Może basen, może fitness...
Doszłam do wniosku, że nie można zamykać się tylko w swoim świecie...
Życie samymi problemami może doprowadzić do depresji a jeśli nie do depresji, to do takiego... hmmm... osamotnienia... Właśnie tak czułam się przez jakiś czas... Ale kiedy się pozmieniało otwarłam się na ludzi... Może nie mam dla siebie aż tyle czasu ile bym chciała od kiedy pracuję, ale wiem, że mogę coś jeszcze zmienić... Czuję się momentami samotna, ale wiem, że mogę liczyć na przyjaciół i rodzinę...
Każdy ma swoje życie i swoje sprawy i nie lubimy, kiedy ktoś się miesza... Ale następuje taki moment w życiu,że pragniemy,aby ktoś się wtrącił... zwłaszcza wtedy gdy sami boimy się lub wstydzimy o tym mówić... Są takie chwile kiedy musimy z kimś pogadać... Nie możemy się tego bać... Przez jakiś czas właśnie nie chciałam mówić o swoich sprawach... ale się przełamałam, powiedziałam i zmieniłam coś...
Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą i robią podobnie...
Bajo :)

to ja chyba żyje sama swoim problemami:).. ale dobrze ,że sie otworzyłaś , trzeba w końcu wyjść do ludzi zrobić coś nowego.
OdpowiedzUsuń