Trochę mi tego brakowało... Po części ta pustka w moim życiu została chwilowo wypełniona... Wystarczył niedługi spacer, kawa, coś słodkiego, rozmowa o niczym, chwila milczenia... Brakowało mi czasu spędzonego normalnie, spokojnie, bez pośpiechu, w pięknym jesiennym słońcu...
Coś wypełniło mi pustkę... Ale na ile...? Dzień...? Miesiąc...?
Tak niewiele potrzeba do chwili szczęścia, rozluźnienia... Przyjemne zmęczenie, przyjemny ból nóg...
Ostatnio oprócz pracy, niewiele mam z życia... Nieczęsto zdarzają mi się spotkania ze znajomymi... Wychodzę rano, wracam wieczorem, czasem krótka rozmowa przez telefon czy na gg. Jednak takie chwile sprawiają, że mam chęć do życia... Takie krótkie chwile uszczęśliwiają mnie i sprawiają, że wiem iż ktoś o mnie jeszcze pamięta...
Z tego miejsca chciałam pozdrowić P. i podziękować, za chwile spędzone na rozmowie i nie tylko :* Z. za krótkie, ale zawsze, rozmowy, Izusi, ponieważ na ile tylko może, to jest przy mnie i mnie wspiera :) a także D. który uśmiechnie się do mnie i powie "do jutra" :)
Takie ułamki sekund, które sprawiają że pojawia się uśmiech na mojej twarzy... :) szkoda, że takich momentów jest tak niewiele... Ale nie warto się nigdzie śpieszyć... Trzeba cieszyć się z każdej chwili... Nasze życie to nie przeszłość... Nasze życie to teraźniejszość, dzięki której tworzymy naszą przyszłość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz